Co wyróżnia to danie?
To danie lubi kontrasty i nie udaje skromnego. Pikantność gra tu ważną rolę, ale nie wysuwa się na pierwszy plan sama — ma za zadanie podkręcić smak mięsa i przypraw, a nie zagłuszyć wszystko dookoła. Efekt? Wyraziste danie, które zostaje w pamięci na dłużej niż do ostatniego kęsa.
Wołowina sprawdza się tu znakomicie, bo dobrze znosi szybkie smażenie i intensywne dodatki. Pokrojona w cienkie paski, krótko podsmażona i połączona z aromatycznym sosem pozostaje soczysta i pełna smaku. Pierwsze skrzypce gra tempo, drugie – kolejność: najpierw aromaty, potem mięso, a na końcu sos. Reszta dzieje się już sama, najlepiej na dużym ogniu i bez zbędnego kombinowania.
Wołowina sprawdza się tu znakomicie, bo dobrze znosi szybkie smażenie i intensywne dodatki. Pokrojona w cienkie paski, krótko podsmażona i połączona z aromatycznym sosem pozostaje soczysta i pełna smaku. Pierwsze skrzypce gra tempo, drugie – kolejność: najpierw aromaty, potem mięso, a na końcu sos. Reszta dzieje się już sama, najlepiej na dużym ogniu i bez zbędnego kombinowania.